18.3.15

inglot

Ostatnio wciąż się przerzucam. Przerzuty są konkretne (czasami radykalne) i zazwyczaj wychodzą mi na dobre. Przerzuciłam się już z syfnego jedzenia na niesyfne, z roszczeniowego podejścia do życia na nieroszczeniowe i z toksycznych relacji na nietoksyczne. Oczywiście robię wyjątki i czasami napcham się czekoladą, strzelę focha, albo dam się głupio sprowokować. Cóż, nobody is perfect. Ostatnio przerzuciłam się także na podkład Inglota, który zauroczył mnie subtelnym designem opakowania i minimalistyczną ceną. Podobnie jak pozostałe zmiany, ta również okazała się dobra. Naturalnie wyrównuje koloryt, jest delikatny, prawie niewidoczny, moja buzia go lubi. Polecam, szczególnie na początek, przed bardziej istotnymi zmianami ;)  



12 komentarzy:

  1. Coś mi mówi, że mnie zmian mniej subtelnych trzeba i podkładu znacznie grubszego ;) Pięknego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dzięki Aniu i rownież pięknego dnia :)

      Usuń
  2. moja cera to chyba poczuła ,,przesilenie wiosenne,, bo jest szara, zmęczona i jak się zobaczyłam dziś w lustrze u fryzjera to prawie zawyłam z rozpaczy!!! To ja??? taka brzydka???!!! Niemożliwe!!! Panie fryzjer zmień pan lustro!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) lustra ewidentnie przekłamują rzeczywistość ;), mam nadzieję że fryzura się za to udała :)

      Usuń
  3. co do fryzury to jak mawiają niektórzy - ,,dupy nie urywa,,!:). Ale to wszystko przez tą cerę.............
    P.S. pozdrawiam szybko bo idę grabić pozimowe liście:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście opakowanie świetne. Lubię takie minimalistyczne w formie i kolorze.
    Co do podkładu - mój obecny sprawdza się idealnie, więc nie będę eksperymentować na razie ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie urzekło mnie trochę bardziej niż skład, który mógłby być mniej chemiczny, ale jako chwilowy zamiennik spisuje się bardzo dobrze :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Musze przyjezec sie temu podkladowi blizej:))) Co do syfnego jedzenia - wczoraj dalam wlasnie upust jakims glupim zadzim jedzenia niezdrowych rzeczy - dzis zdecydowanie trzeba pojesc zdrowiej;)) sciskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja tez jestem na odwyku, czekoladowym, nie mogłam się ostatnio powstrzymać i jadłam hurtowo ;) buziak

      Usuń
  6. Strzelanie focha od czasu do czasu jest bardzo na miejscu. A żeby bardziej docenić zdrowe jedzenie czasem trzeba się zapaskudzić.:-)))

    A w kwestii tego co na obrazku to podoba mi się opakowanie. Nawet bardzo! Spróbuję, bo potrzebuję :-) Dzięki
    całuję mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go wypróbować, mimo całej swojej chemii jest bardzo delikatny dla buzi ( nie wiem jak to się dzieje ze ecokosmetyki mi czasami gorzej służą niż te nafaszerowane " samym złem" ;) całusy

      Usuń