30.3.15

alter ego

Kilka dni przymusowej odsiadki w domu zniosłam dzielnie, choć mało reprezentacyjnie. Starałam się trzymać fason, ale w piżamie, z rozczochranym fryzem i termometrem pod pachą stanowiłam obrazek najwyżej ckliwy. Trawiona wysoką gorączką i gruźliczym kaszlem odwołałam wszystko, co odwołać mogłam (to, czego nie mogłam po prostu mnie ominęło) i poległam, obłożona gazetami, parafarmaceutykami i wyrzutami sumienia. Żeby wyrzuty sumienia (że świat się kręci, a ja nie) nie pożarły mnie żywcem, trzeciego dnia choroby posprzątałam mieszkanie. Mój podgrzany do 38,6 stopni mózg stracił prawdopodobnie właściwości kojarzenia faktów, bo przy okazji sfilcowałam wełnianą bluzkę (wrzuciłam ją do pralki, a potem już nie pamiętam przebiegu zdarzeń), zniszczyłam również drewniany nóż i stopiłam pokrywę blendera, kładąc je po umyciu na elektrycznej płycie, która jakimś cudem była włączona. O stratach moralnych już nie wspomnę. Tyle godzin ciężkiej bezczynności! Humoru nie poprawiła mi nawet świadomość, że już niedługo święta i że zdobyłam wyróżnienie w międzynarodowym konkursie literackim na bajkę dla dzieci. No, może tylko trochę. A potem zrobiłam sobie alter ego. Kobieta na załączonym obrazku szczerzy zęby, bo opanowała trudną sztukę chorowania. Dzięki temu, nawet w piżamie, z tłustym włosem i z wysoką temperaturą (na co wskazywałyby wypieki na policzkach), bardzo jej do twarzy ...

"alter ego", wym. 30x40, technika: kolaż 



14 komentarzy:

  1. Jury w składzie wiernych czytelniczek domaga się stanowczo możliwości przeczytania i ocenienia wspomnianej wyżej bajki dla dzieci. Wszak okres dziecięcy mamy już jakby lekko za sobą ale z bajek się nie wyrasta!!!! Czekamy na pozytywne rozpatrzenie naszej prośby:). pzdr Kamila:))

    OdpowiedzUsuń
  2. P.S. Gratulacje Wieszczu!!

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje :) ja rowniez chetnie przeczytalabym!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje Wam Dziewczyny bardzo bardzo, na pewno kiedyś wrzucę tutaj więcej tego co robię, także jeśli chodzi o ilustracje :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja poproszę wiecej szkiców i bajek. Tak! bo już nie mam co Maluchowi czytać:)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Pozdrawiam Olu (Ciebie i Malucha, rzecz jasna :)

      Usuń
  6. Gratulacje:))) Przy nastepnej chorobie prosze tylko wypoczywac i tworzyc kolaze , kazda inna czynnosc powinna byc zabroniona:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe (szczerzę zębiska w uśmiechu, rodem z kolażu ;), obiecuję nie parać się niczym podczas choroby, w trosce o bezpieczeństwo własne i sąsiadów ;) Buziak :)

      Usuń
  7. Świetnie piszesz! :) No i kurcze, chyba każdy chciałby zyskiwać takie efekty choroby! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulina za miłe słowa (kurczę, strasznie banalnie to brzmi, ale naprawdę dzięki, bo słowa są naprawdę miłe ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Choroba poszła już pewnie w zapomnienie i dobrze! Również apeluję o zamieszczenie TEGO tekstu, oczywiście gratulując jednocześnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszła, na szczęście :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Kochana i co ja tu czytam? Zdecydowanie i stanowczo za malo sie chwalisz!:))) i ja przystepuje do klubu czekajacych na bajke:) Gratuluje i nie choruj tam (dla odmiany wlasnie dzisiaj dostalam kataru - na same swieta - ech:(( buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mało, mało, ale może się poprawię ;) Mam nadzieję, że katar już odpuścił, trzymam kciuki :) Buziol :)

      Usuń