18.3.14

PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

Dzisiejszy post jest inspirowany miłością do luster. Nic tak nie powiększa i rozświetla domowych kątów jak kawałek porządnego zwierciadła oprawiony w kawałek konkretnej ramy. Jeśli nie masz pomysłu na ścianę - powieś lustro, tak mówi mi intuicja, i nadmienia jeszcze, że częste przeglądanie nie jest wskazane dla dobra przeglądającego ;) Duże lustra powiesiłam w ciemnych zakamarkach, dzięki czemu wlałam w nie trochę tak cennego dla mnie światła dziennego, przy okazji pomieszczenia wydają się trochę większe. To odrapane dostałam w nie-urodzinowym prezencie i wciąż cieszy moje oczy, choć nie tak bardzo jak na początku :). Jak mawiała Alicja (ta z krainy czarów) - "Chciałabym umieć się cieszyć, ale nigdy nie mogę sobie przypomnieć, na czym to polega" ;)





28 komentarzy:

  1. Rama tego lustra jest cudowna! Dobrze podpowida Ci intuicja - lustra w mieszkaniu mają duże pole do popisu.
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Marysiu i również miłego popołudnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach cudne lustro (rama!!) - to kamień? żeliwo? a może drewno?
    Ha! i przełamałaś schemat - więcej niż 2 ujęcia Twoich kątów, oby tak dalej hehe ;-))
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe gdyby to było żeliwo albo kamień, to już dawno wyrwałoby mi tą wątłą dobudowywaną ścianę :) Ujęć jest więcej tym razem, rzeczywiście, ale kąt jeden ;) Pozdrawiam i całusy dla chłopaków (wiesz których :))

      Usuń
    2. oj tam oj tam - a skąd mogłam wiedzieć, czy lustro aby nie wisi na grubaśnej ścianie nośnej, hę? no i po zaprezentowanych kadrach ciężko wywnioskować czy jest ono w rozmiarze mini czy maxi ;-) (hmm chyba midi ?;-) )
      P.S całusy przekazane - odwdzięczają się po 'baranku' od każdego ;-)

      Usuń
    3. A co to jest baranek ? Bo ja kociara jestem ale niepraktykująca :))

      Usuń
    4. hehe bo to spieszę z wyjaśnieniem - tak pokrótce - kot podchodzi do obiektu (którego chce obdarować 'barankiem') wyciąga łepek, mruży oczęta i - punkt kulminacyjny - 'strzela obiekt z dyńki' wydając przy tym zadowolone 'mrrrrrau' ;-)

      Usuń
    5. :))) Maggie jak kiedyś kupię kota będziesz za to współodpowiedzialna :)

      Usuń
    6. kochana, ale ja właśnie nad tym pracuję hehehehe i widzę że sprawy zmierzają w dobrym kierunku :-D i kupować nie trzeba - jest tyle futer które chętnie za darmo zostaną roomservice'owym 'barankowcem' ;-))))

      Usuń
    7. Nie kuś mnie kobieto przebiegła ;)) ściskam :)

      Usuń
  4. Bardzo oryginalne lustro, a jego urok tkwi oczywiście w spękaniach w ramie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oryginalne bardzo i piekne:) a jaka slicznota po drugiej str.lustra..:) swietna bluzeczka:) usciski i dobrego jutrzejszego dnia (sobie tez zycze, bedzie ciezkawy..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo się zawstydzę :)) dziękuję i również udanego jutra życzę, tym bardziej że ma być ciekawy :)

      Usuń
  6. No właśnie...na czym to polega? ;) A lustro przepięknej urody :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem że pytasz o baranka ?:)) Maggie już nam ładnie wytłumaczyła :))) dziękuję za lustrzany komplement i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. rama rewelacyjna, jakby przez morze była wyrzucona na brzeg (popłynęłam z tym porównaniem wiem :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam popłynęłaś, porównanie bardzo trafne i do tego jakże poetyckie :)) dzięki :)

      Usuń
  9. Gdzieś Ty wymacałaś to lustro? Jest przepiękne i nic tam więcej nie musi wisieć (:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie powinno, ściana nic więcej już nie przyjmie ;)

      Usuń
  10. Bardzo oryginalna ta rama, nie widziałam nigdy podobnej - jak są z tak surowego drewna to już bez zdobień, więc to taki oryginalny mix. No i fajnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Casa Bianca, miło to wszystko słyszeć, choć co do wyglądu, to chyba nie jestem mocna w przyjmowaniu komplementów ;)

      Usuń
  11. WSPANIAŁE! Bardzo chciałabym takie u siebie, tymczasem pozostają mi moje zwykłe/niezwykłe lustra, tak jak u Ciebie poustawiane (moje ściany nie wytrzymują ciężaru wielkich, kryształowych luster) w różnych miejscach domu.

    p.s kocie baranki – cudowne!!!
    całuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu, to moje lustro też nie jest jakieś bardzo ciężkie, ścianka była dobudowana, więc jest mizerna (hehe udaje mi się dzisiaj trafiać w Twoje ulubione słowa;)) i ciężkie kryształowe lustrzysko długo by nie powisiało. A kocie baranki rzeczywiście słodkie :)

      Usuń
  12. Świetna rama i jestem całkowicie szczera. ;-)

    Uwielbiam stare (ok, także postarzane) drewno w każdym wydaniu. Ostatnio nawet namówiłam klientów na minimalistyczne mieszkanie ale z wtrętami z prawdziwego starego drewna (dechy ze starych stodół). Piękna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eMeM nigdy nie podejrzewałam Cię o brak szczerości :)

      Usuń
    2. Ha, ha. Całe szczęście. ;-)

      Usuń