5.7.15

X


Rzeczy piękne pojawiają się zawsze dokładnie wtedy, kiedy się ich najmniej spodziewam. Czają się skubane za rogiem tak długo, jak długo trwa w mojej głowie projekcja potencjalnych scenariuszy (a proszę mi wierzyć, projekcja bywa dramatycznie szczegółowa;), by w końcu i tak spaść na mnie jak grom z jasnego nieba w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Za to je lubię :) Jedna z nich czaiła się jakiś czas temu w mojej skrzynce mailowej. Uwiła sobie przytulne gniazdko i jakby nigdy nic czekała na odpowiedni moment. Atak nastąpił późnym wieczorem, gdy zbyt zmęczona, by czegokolwiek się spodziewać usiadłam przed monitorem (usiadłam, bo nie miałam siły wstać). Wiadomość była krótka i zwięzła: Wydawnictwo X jest zainteresowane moimi rymowanymi bajkami dla dzieci. Stop. Będą w kontakcie. Stop. Kocham pisać, kocham pisać bajki, kocham pisać rymowane bajki i kocham wydawnictwo X, które jako jedno z niewielu nie rozpowszechnia mentalnego różu wśród małych ludzi (tak tak, dzieci to też ludzie :))  Nie muszę chyba pisać jak bardzo się cieszę, ale bardzo się cieszę :) Ponieważ rzeczy piękne prowadzą żywot stadny mam nieuzasadnione przeczucie, że coś jeszcze wisi w powietrzu. Coś równie pięknego... :)

Ps. autopromocja wizualna kiepska, ale nie miałam nic lepszego na podorędziu, a bez obrazka jednak mi jakoś łyso. 
Ps 2. częstotliwość wpisów staje się niepokojąco kompulsywna, za co przepraszam Tych, którzy przywykli do roomserviceowej opieszałości. W ramach zadośćuczynienia rzecz piękna do posłuchania KLIK
EDIT: wizerunkowa schizofrenia mi nie służy, więc obrazka jednak nie będzie.

13 komentarzy:

  1. A ja muszę mianowicie napisać,że się cieszę z dwóch rzeczy:
    - że Ty się cieszysz!!:);
    - że wchodzę na blog i jest co czytać i to czytać przez wielkie CZ!!
    Koniecznie daj znać gdzie i kiedy będzie można coś nabyć z Twoim nazwiskiem na okładce bo mam dwójkę małych dzieci, którym nie serwuję (przynajmniej się bardzo staram) mentalnego różu.
    I to na tyle. Uwielbiam Cię czytać.Stop.Kamila.Stop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, obiecuję, na razie jeszcze nie wiadomo jak, co, gdzie, kiedy i czy w ogóle, więc nie chcę być nadgorliwa z tym dzieleniem się szczęściem ;) Dziękuję Ci Kamila za ciepłe słowa :)

      Usuń
  2. Hurrrrrrrrrrrrraaaaaa! Bedzie Piekna Ksiazka napisana przez Piekna Pania - hip hip !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oladiosie apeluję o litość, bo się czerwienię ;))

      Usuń
    2. Na bialo-czarny zdjeciach nie bedzie widac , wiec moze byc;]

      Usuń
  3. No kto , jak nie Ty? Kibicuję i podziwiam (albo odwrotnie) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, po prostu wiedziałam ! Inaczej być nie mogło ! Szkoda, by taki talent (proszę nie stosować teraz na policzkach swych wspomnianego różu:) się marnował !!! Zawsze to powtarzałam! Trzymam kciuki - Kasiu, naprawdę Ci się to należy. Ściskam Cię mocno, a że urlop zaczynam po niedzieli, to wreszcie do usłyszenia:-)A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, do usłyszenia (mam nadzieję soon :)

      Usuń
  5. Kochana to tylko pozostaje GRATULOWAC:)) I TRZYMAC KCIUKI BY SIE UDALO:)
    Talent skrywany byc nie moze i trzeba go mnozyc, dzielac sie tu i owdzie:))
    Sciskam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawoooooooo.....:) (ale mam zaległości w czytaniu Twojego bloga. no za dużo wpisów się pojawiło, podczas gdy ja się wyłączyłam....:))

    OdpowiedzUsuń