22.4.16
hand made emoticons
zrobiłam sobie swoje własne emotikony. Taki komunikacyjny hand made. Naszło mnie zaraz po tym, jak messenger przestał mi wyświetlać łinki smajle i inne takie w najmniej odpowiednim momencie. Zastanawiam się czy da się żyć bez tych wszystkich komunikatorów, aplikacji i emotikonów, które bardziej niż ludzkie emocje przypominają niedopieczone bułki. Nie da się. Dziękuję za uwagę, idę zajrzeć do telefonu, bo bez deezera, messengera, whatsApp'a, hangouty'a, upday'a i shazam'a już nie wyobrażam sobie życia. Ps. I jeszcze moderacik na deser, smacznego życzę CLICK (do słuchania głośno i przez słuchawki, inaczej nie ma sensu)
20.4.16
max richter
już za chwileczkę już za momencik. Max Richter w Krakowie, koncert 1 maja w ICE. Nie będę ględzić o zapierających dech w piersi aranżacjach, wolę słuchać niż gadać. Bilet kupiony, już niecierpliwie przebieram nóżkami w oczekiwaniu na zmysłowe bum :) CLICK
![]() |
| źródło: http://philharmoniedeparis.fr/en/activity/concert/15213-vivaldi-recomposed |
8.3.16
blindfold
Dziś trochę truizmów o blogowaniu. Zastanawiam się, czy wrzucić tu genialny klip Tame Impala, kontrowersyjny, mocny ale przede wszystkim cholernie dobry. Kiepski prezent na dzień kobiet jeśli ktoś przyzwyczaił się do pachnących mydełek i grzecznych goździków. Granica, której nigdy nie przekroczę jako blogger zaczyna się i kończy zawsze w tym samym punkcie. Wyznacza go moja intuicja. Punkt jest ruchomy i tak na przestrzeni dwóch lat z hakiem, z postów o nowych firankach i pudłach z Ikei zakwitały głębsze i bardziej osobiste wynurzenia. Piszę co czuję, a czuję różnie w różnych momentach mojego życia. Część tego, co było ważne dla mnie kiedyś, dziś nie ma już znaczenia, to, czym nie podzieliłabym się publicznie dwa lata temu, dziś wrzucam do sieci jak marchewkę do zupy. Blogosfera zawsze będzie strefą, w której poruszam się po omacku i na czuja. I dobrze, lubię niedopowiedzenia. Anyway ... zupa prawie gotowa CLICK ;)
29.2.16
off the cuff
Spieszę donieść, że u mnie nic nowego. Tak że bez owijania w bawełnę, wrzucam sweet focię i trochę muzyki, bez której da się żyć, tylko po co. CLICK
19.2.16
more than words
Hypnotizing, surreal, emotional, deep, dark sound. No more words are needed CLICK. Suede shoe (the new one, by the way) is just a prosaic pretext ... ;)
15.2.16
winter selfie bread rolls & Mari Kvien Brunvoll
Zamiast selfie z windy, paraselfie z Samsunga czyli "wychodzę po bułki, a w ogóle to gryzie mnie czapka". A w drodze po bułki, po kabelku do uszka takie oto magiczne sączą się nutki KLIK
11.2.16
Subskrybuj:
Posty (Atom)







